Kategorie
Obecność

Komunia Święta

Dmuchnij a odlecę
Bo piórkiem bezbronnym jestem
Gdy czekam na Ciebie i tęsknię

***
Przyszedłeś
Lecz, jak to się stało nie wiem
Wiem zaś, że serce ogromnie
Drży i umiera dla Ciebie

Myśl o Komunii Świętej tuż przed i tuz po przyjęciu Pana, Gdańsk 2009

Kategorie
Obecność

A skądże mi to?

A skądże mi to, że Pan przychodzi do mnie?
I w sakramencie pochyla się nade mną
Gdzie Serce Boga na wskroś otwarte czeka
Na klęczącego nisko – blisko człowieka

Ach zdejmij już ze mnie zasłonę kolejną
Jak oślepiającą z oczu pajęczynę
I pozwól zapatrzeć się w Słońce troskliwe
I zamień to serce tak mało wrażliwe

Ach zanurz mnie wreszcie w kąpieli prawdziwej
We Krwi oddanego Baranka Małego
A napój do syta kroplą Wody Żywej
Co usta nawilża w pustyni straszliwej

Tam grzech mój i słabość tuż przede mną stoją
Lecz kiedy się oprę na ramieniu Twoim
Wszystko co jest marne w ogniu żywym spłonie
I w pokoju serca zupełnie zatonie

Ty tylko przyjmij i zaszczep zaraz w Sobie
Jak gałązkę oliwną to, co spalone
Więc, błogosławioną od tej chwili będę
Bo słowa Pana spełniły się też we mnie.

Pochylając się nad tajemnicą sakramentu pojednania, Gdańsk 2009

Kategorie
Obecność

Malarz

Namalowałeś mi świat
Malarzu nie z tego świata
Lekkim gestem naniosłeś farby
Na płótno białe zagruntowane

Namalowałeś mi świat
Nie z tego świata obrazem
Twoją Ofiarą przejęty
Wielbieniem Ciebie zajęty

Namalowałeś mi świat
W kolorach żywego karminu
I w barwach soczystej natury
Gdzie odpoczywam sobie

Namalowałeś mi świat
Spotkaniem z Tobą ujęty
Na Twoim spojrzeniu skupiony
Radością inną dotknięty

Namalowałeś mi świat
Co wciąż pociąga tworzeniem
I w kontemplacji ciszy
Zajmuje Twoim Zstąpieniem

Namalowałeś mi świat
Artysto o oczach mądrych
Dla wszystkich Jedyny Dobry
Od niezrozumienia cierpiący!

Ten świat jest mi jedynym!
W sercu nadzieją przybitym
Nieodsłoniętym od razu
Opartym o ramy obrazu.
.
Czerwiec, Rokita 2009

Kategorie
Obecność

Lawa

Wszystko się dla mnie skończyło
zostało jedynie serce
które tak mocno zabiło
dla Ciebie

W nagości zostaję zatem
przed Tobą, Któryś mnie stworzył
Który napełniasz mnie życiem
Umierasz

Nic nie posiadam, nic nie mam
w mym sercu lawa gorąca
której nie widzę bezmiaru
jak słońca

I już wolałabym spłonąć
niż żyć w tym żarze bez końca
a jednak czuję, że kocham
płonąca.

Rokita 2009

Kategorie
Obecność

Prawdo…


Najmilsza Prawdo, co chodzisz w wianku cierniowym
ukrywasz siebie w soczystej zieleni żyta
w zapachu zboża i… chleba
przemawiasz donośnym śpiewem skowronka
on fruwa nad polem, nad głową, nade mną
i swoim świergotem uszy mi przytyka
jakaś Ty śliczna, przejrzysta, czysta
tętniąca życiem w gołębim sercu
albo w rudziku, który przysiadł blisko
by wesprzeć człowieka skrzydełkiem swoim.

Ciepły maj, Rokita 2009

Kategorie
Obecność

Kim Jesteś?

Kim Jesteś Najskrytszy i Najlepszy Boże?
Że serce moje przybiłeś do krzyża
Lecz w miejscu najbardziej najniższym
By nie zasłaniało Twojego spojrzenia
Którym ogarniasz czule cały świat
Więc, z tego miejsca u podnóży Twoich
Me serce patrzy na Ciebie
I cierpi palone płomiennym bólem
I jest szczęśliwe, że to Ty dla mnie
Wybrałeś to miejsce najniższe
Kim Jesteś Słońce Wysokie nade mną?
Oślepiające nadzieją promienną
Tęsknotą za życiem niezmiennie tętniącym
Dosłownie wszystko odsłaniające.

Rokita 2009

Kategorie
Obecność

Brzemienna

Gdybyś kroplą deszczu dotknął
Niech popłynie po policzku
Potem skapnie wprost do serca
By przemienić grzech od wnętrza

Gdybyś lekką dłonią musnął
Niechbyś łuski z oczu zsunął
Byleby się chciało prosić
Pragnąć własne brzemię nosić

Być podążającą troską
Która niosąc miłosierdzie
Milczy słowem, mówi gestem
Smaga wiatrem, cieszy świerszczem

Być kobietą nie rodzącą
Co wciąż prosi o westchnienie
Abyś uniósł ją nad ziemię
Wlał w nią Słowo, wlał spełnienie

Wtedy ona tak brzemienna
Wyda plon – zasieje ziarno
W kroplach porannego deszczu
W kroplach Barankowych zresztą

Zechciej, proszę Boże Panie
Niech Twa wola jej się stanie
Niech kobieta dzieckiem będzie
Choć bezdzietna, matką wszędzie.

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu, Gdańsk Matemblewo 2009

Kategorie
Obecność

Korono cierniowa…

Korono cierniowa o cierniach jak gwiazdy
Co błyszczą wśród złota, promienna jak uśmiech
Ach dotknij mnie jednym małym cierniem, dotknij
Bym mogła zapłakać nad głębiną Serca
Bym umiała umrzeć dla siebie, dla Ciebie
I wśród Twych przestrzeni na zawsze pozostać

Leciutko ugłaszczę koronę królewską
Którą tylko Ty potrafisz dla mnie włożyć
By lśnić nią przepięknie Śliczny Królu Boży
Więc, pozwól mi zostać aniołem wpatrzonym
W Twoje oczy Panie w koronie cierniowej
By z Tobą trwać w chwili tej jednej niezmiennej

Byś Ty Sam nią przeszył serce moje, skronie
Bo Bogiem Zazdrosnym i Jedynym jesteś
Och tak, należę do Ciebie jaka jestem
Jaką mnie stworzyłeś Twym miłosnym gestem
Mój Cierniu… ubogi, posłuszny już przytul
Zranieniem głębokim do serca konania

…Korono cierniowa jak koral różowa
We Krwi wykąpana, we włosy wpleciona
Iskierko goryczy, pragnienia, pożaru
Iskierko największej Tej Miłości daru
Ach, pozwól przy sobie na dłużej się ogrzać
By zaczerpnąć żaru, nabrać sił do rozstań.

Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu i pierwszy marcowy słoneczny dzień, zachwyt nad wnętrzem kościoła Biczowania w Jerozolimie, Gdańsk 2009

Kategorie
Obecność

Do policzka

Zakochałam się w mym Bogu
Który stał się Hostią Białą
By przytulać mnie do piersi
Swą córeczkę ukochaną
Do policzka tulę dłonie
Boga, Który życiem samym
Pocałunki u stóp składam
Barankowi się oddaję

Perła lśniąca najcenniejsza
Róża Boską Krwią czerwona
Lilia biała najjaśniejsza
Rosą rankiem pokropiona
Niebo czyste swym błękitem
Wiatr przenikający ciało
Mój najmilszy Bóg ukryty
W Słowie, Które pokochało.

Gdańsk 2009

Kategorie
Obecność

Obecność


Słońce oślepia swoim blaskiem
Słońce przypala swoim ogniem
Jak trudna Twoja obecność
Dla źdźbła nadłamanej trawy
Czasem być może, może się zdarzyć
Że kiedy spłonie się całym
Stanie się Jego własnym
Promyczkiem radosnej chwały.

Pierwszy słoneczny dzień lutego, Gdańsk 2009