Kategorie
Obecność

Dzieło Dzieciątka Jezus

Jest takie dzieło Dzieciątka Jezus
Którego można doświadczyć
Odbyłam podróż po drogach cierniowych
Po morzu łez z tęsknoty wylanym
Gdzie jeden tylko maleńki płomień
Jak iskra ostatnia zachęcał by iść.

* * *

Chodź! Podaj rękę
Czas prób nieustannych potrzebny
A w mroczne noce możesz bardziej ufać
Nie bój się samotności, lęk mija
Pójdźmy! Pokażę ci Jego Oblicze
Jak piękne, mądre, niewinne jest
Jakie majestatyczne
Nie. Nie jest bezbronne
Wszechświat calutki skupia się na Nim
Leży na sianie – wygląda jak złota kołderka
Przykryta leciutkim szalem dla Króla.

* * *

Przyjrzyj się Jego twarzy
Pełnej delikatności i męstwa
Przychodzi do nas
A my możemy tu być już zawsze
Wszyscy jesteśmy razem
Kobiece serce tętni radością na widok Dzieciątka
Jak lilia otwarta szeroko
By rozradować ogrodnika…
Patrz!

* * *

Jest zatem dzieło, które oświetla drogę
Dzieło ulotne co prawda
Lecz kiedy śpiew ten
W najczulszych strunach duszy usłyszysz
Nie umiesz już odejść
Czasem cię wzrusza, czasem pocieszy
A czasem tęsknotą ogarnia do bólu
Najpewniej jednak, nie możesz zaprzeczyć
Że dziełem zostaje, co do Prawdy tuli.

Boże Narodzenie, Rokita 2009

Kategorie
Obecność

Róża

Od brzasku po mrok – tęsknota w ciszy
Lecz własny egoizm nie zyska nic
Paradoksalnie zyskuje Prawda…
I radość lecz później dopiero

W delikatności różowej róży
Spotykam Ciebie jednak
Subtelność kwiatu nie odda piękna
Choć Bogiem Jesteś w lekkości jej barwy ukrytym.

W drodze pociągiem, Gdańsk – Szczecin 2009

Kategorie
Obecność

Zaproszenie

Boże cichutki jak jesienne liście
Co żółkną, czerwienią, obumierają
By upaść na ziemię samą najbliżej
Jak Twoje Ciało i Krew tu się stają

Wspaniałomyślny by przemówić dzisiaj
W geniuszu świata, stworzenia każdego
Tam orzeł wolny tu ogonek mysi
Jak Pojednanie dla życia dobrego

Albo spotkanie na ławeczce w parku
Obojga, którzy kochają się bardzo
Pokojem miłości skrytej w podarku
Piernikowego serca z marmoladą

Tak obecny Jesteś Panie dobroci
Jak babie lato, sok z soczystych jabłek
Zostań w naszym domu od dziś, na co dzień
Na duży kubeczek porannej kawy.

Wspomnienie św. O. Pio, Gdańsk 2009

Kategorie
Obecność

Sakrament spowiedzi świętej


Rozkoszą Jesteś mi Boże
Dla serca wytęsknionego
Łódeczką nadziei płynącą
Z ratunkiem mi grzeszącemu
Światłem dla oczu wpatrzonych
Wiernie proszących, spragnionych
Spełnieniem dla ramion wątłych
Na prawdzie opartych – na Tobie.

Myśl o sakramencie pojednania, Gdańsk 2009

Kategorie
Obecność

A skądże mi to?

A skądże mi to, że Pan przychodzi do mnie?
I w sakramencie pochyla się nade mną
Gdzie Serce Boga na wskroś otwarte czeka
Na klęczącego nisko – blisko człowieka

Ach zdejmij już ze mnie zasłonę kolejną
Jak oślepiającą z oczu pajęczynę
I pozwól zapatrzeć się w Słońce troskliwe
I zamień to serce tak mało wrażliwe

Ach zanurz mnie wreszcie w kąpieli prawdziwej
We Krwi oddanego Baranka Małego
A napój do syta kroplą Wody Żywej
Co usta nawilża w pustyni straszliwej

Tam grzech mój i słabość tuż przede mną stoją
Lecz kiedy się oprę na ramieniu Twoim
Wszystko co jest marne w ogniu żywym spłonie
I w pokoju serca zupełnie zatonie

Ty tylko przyjmij i zaszczep zaraz w Sobie
Jak gałązkę oliwną to, co spalone
Więc, błogosławioną od tej chwili będę
Bo słowa Pana spełniły się też we mnie.

Pochylając się nad tajemnicą sakramentu pojednania, Gdańsk 2009

Kategorie
Obecność

Cierpliwe spojrzenie

Kiedyś myślałam
Że żyć dla Ciebie
To zbyt banalne
By mogło być sensem życia na ziemi

W uszach cisza była
…A raczej jej brak

Tylko czekałeś na mnie
Czekałeś…
Tylko kochałeś mnie
Kochałeś…

I nadal skłaniasz cierpliwe spojrzenie
Na stwór
Niepokorny
Umiłowany.

Gdańsk 1999

Kategorie
Obecność

Przesłanie nawróconych

Namiastkę piekła mamy za sobą:
pustkę i zagubienie
żal i rozgoryczenie
poszukiwanie bez celu
uprzedzenie do prawdy
rozpacz
nicość
smutek
żal nieuzasadniony
czysty egoizm bałwochwalczy
i hałdy niepotrzebnego cierpienia
pot blady na skroniach co czoło oblewa w gorączce
ze strachu przed śmiercią naszego istnienia…
Jakże głęboko zgubiliśmy Ciebie
I Twoje zbawcze, skrwawione ramiona
Co na ratunek spieszą bez tchu
Ludziom
I nam, nawróconym.

Koszalin 1999

Kategorie
Obecność

Prośba

Napotkana
Gdzieś w świecie
Zatrzymuję się
Patrzę na Ciebie
Okaż łaskę zbawienia
W mym „codziennym rozumie”
Tu zaklęte szczęście.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Tajemnica

Jaka jest twoja tajemnica?
Czas stanął w miejscu…
Czas trwać
On czeka
aż odnajdziesz
ocalenie
z popiołu ziemi.

Koszalin 1998

Kategorie
Osoba

Grzech

Grzechy moje ciemne jak ziemia
Nie ma nikogo by podał dłoń
I wyrwał z otchłani zamętu
Tam śmierć tylko czyha na życie

O wino szczęśliwa jak słońce
Co niesiesz mi już Zbawiciela
Jak wielka to rana boląca
Że umarł On z bólu dla wielu

A ty jesteś kim grzechu trudny
Co zawsze cierpienie przynosisz?
Pomimo to, broni mnie Bóg mój
Król pięknej miłości na tronie

W Jego ranach jest nasze zdrowie
Spełnienie snów za łez strumieniem
Jak dzień po złej nocy nadchodzi
Tak Jego Krew ich oczyszczeniem

Spraw Ojcze, by serca kapłańskie
Płonęły tęsknotą żarliwą
By żaden mój grzech ich nie zrażał
Co błędem jest woli straszliwym

Proszę o Panie, żeby Twój Duch
Oświetlał im drogę w ciemnościach
Niech piękno Prawdy unosi ich
Na skrzydłach, by trwali w Miłości.

Rokita 2009