
u Jego Stóp
znajdziesz ukojenie
nie drżyj
codziennym umartwieniem
potrafisz kochać
gdy w nieurodzajnej ziemi
własnego serca
pozwolisz Mu zasiewać życie
Rokita 2012, 11 listopada


u Jego Stóp
znajdziesz ukojenie
nie drżyj
codziennym umartwieniem
potrafisz kochać
gdy w nieurodzajnej ziemi
własnego serca
pozwolisz Mu zasiewać życie
Rokita 2012, 11 listopada

Matko, Mamo
kim jesteś Najmilsza Pani
skąd Twoja czułość
skąd piękno widziane duszą
nie ma przecież zasługi
ani takiego czynu
by mieć Ciebie na własność
jak oddech miłości
jak czystość serca
która niesie pragnienie
by żyć przy Sercu
Mamo… Mamo…
szkoda życia
by Boga nie wielbić w Tobie
w Duszy najgłębszej na ziemi
miłość zawsze jest piękna
miłość zawsze jest czysta
niech umrze ciało
gdyby odejść miało
od Twojej miłości, Prześliczna
przytulaj kapłanów
oblubienice Syna
przytulaj małżonków
i tych, co wielbią Boga czystością
czystość bialutka jak lilia
o wiele bielsza od płatków śniegu
o wiele czystsza niż woda
Mamo…
otul Twoim płaszczem
teraz jestem w domu
niech każdy człowiek
zobaczy Ciebie …i Boga
Rokita 2012, 8 września





od ciszy do ciszy
szum wodospadu
otacza spojrzenie
od prośby po wielbienie
zdając się na Ciebie
którędy wiedzie ta droga
lekka, łatwa, przyjemna
która należy do Boga
na szlaku niemego cierpienia
ach Ty, tylko Ty Jesteś
Drogą
co w prawdzie oświetla Ciebie
do życia wiedzie pięknego
mnie – dziury w Najdroższym Chlebie
Rokita, 2012, Kochanemu Bogu



by dotknąć Twojej rzeki miłości
najpierw trzeba oddać i podeptać wszystko
wszystko jedno kto byle kapłan wiary
muszą być tacy kochający sercem
stawiaj ich na drodze
kiedy głód bliskości
leczysz w sakramentach
w sakramentach dary
pragnienie Wody Żywej
kojone łaknieniem
niosąc realny ból
jak rana serce rozdarte
nie zagojone, płomienne
pragnące kochać i płonąć,
i płonąć Tobą i kochać Ciebie
Panie, po ciemnych drogach prowadzisz
przez burze, zamiecie, pod wiatr
za jeden uśmiech, za jedno skinienie
pokochać to wszystko, dla Ciebie
ach Wojowniku waleczny dla niej
usiądź na tronie prawdziwego serca
pozostań przy niej, pozostań w niej
nigdy nie odchodź naprawdę
naprawdę skąd ta zuchwałość
skąd pewność oddania
skąd pokój duszy i radość spotkania
w ciemności bez światła, na głębinach serca
gdzie ufność króluje
wiarą patrzeć trzeba
jak przyjaciółka, królowa, żona, siostra
Twoja przy Tobie rozkwita, radosna
Rokita 2012


Nosić w sobie tę miłość
jak delikatne dziecko
w czułym, matczynym łonie
przytulać je i głaskać
kto radość z niej wypowie
rozmawiać z nią dniem, nocą
relacja najbliższa w nas
…każda miłość jest darem
Ukochanego Boga
pod wartkim krwi strumieniem
On źródłem radości w nas
paschalność, radość, wszystko
ponad chabrowym polem
niebo miłości blisko.
Rokita, lipiec, 2012


Kiedy się wszystko oddala
lub Ty oddalasz to sobie
pragniesz, by Ciebie poznawać
przyjaźnić się z Tobą na dobre.
Kochany mój Przyjacielu
nie sposób przecenić Ciebie
łagodną ciszą okryty
lekko tulący w potrzebie.
Niezwykły jest blask pokoju
wśród burzy targania i napięć
który pochodzi od Ciebie
dając nam łaskę przetrwania.
Rokita 2012, Zesłanie Ducha Świętego



móc się schować w Tobie
w sukni utkanej złotem
ośmiu błogosławieństw
w pelerynie łaski
szytej zawsze na miarę
w Twoich oczach płomień
w Twoim sercu ogień
głębia oceanu, w której wszystko tonie
kto nie ulegnie Tobie kiedy dotykasz duszy
zwykle lubisz się chować chociaż serce poruszasz
oby odnaleźć Ciebie i żyć tak wtuleni
w blasku słońca czuć ciepło tej miłości promieni
Rokita 2012



biegnę do Ciebie
nieważne gdzie
nikt nie zatrzyma
choć męczy bieg
jestem tu sama
gdy idzie zmierzch
poranek mija
nie chowaj się
umrę z tęsknoty
chcę, abyś był
w głębinie serca
której tylko Ty
dotykać umiesz
przestrzenie całe
innym nieznane
tam spotykamy
się kiedy zechcesz
piękno na ziemi
u bram zostaje
wobec Twych dłoni
niczym są moje.
Szczecin 2012, po spowiedzi świętej, z wdzięcznością ks. Andrzejowi za stawrzanie przestrzeni do spotykania Boga



Więc odebrałeś mi świt
czy po to bym
zrozumiała
że Ty właśnie jesteś nim?
Ufam, trwam, ufam, trwam
że ogołocenie
bolesne
owocne
poddaję się
właśnie wygrałeś
niech Twoja wola
się staje
Czy kiedykolwiek myślałam
by zadowolić się pustką
by marność uznać za piękno
poranek by mieć za zmierzch
by piachem nasycać serce?
To jest osobista Pascha
we krwi prawdziwie
przelanej
w skropionej nią
ziemi zoranej
Znów stopy
Balicki:
„w objęciach Twoich Stóp skonać…”
Jezu, z miłości rozpięty
to nie rozważanie Męki
lecz udział
zupełnie maleńki
Chociażby jedna dusza
tak bliską umiała być
aby maleńką mękę
róży maleńkiej zrozumieć…
Rokita 2012, Wielki Tydzień



O tej samotności myślę
w której chcesz kochać najmocniej
gorącym ogniem tęsknoty
…tu zawsze jesteś samotny
On tego miejsca dotyka
jak w żonie zakochany mąż
leciutko ofiarowany
słowem, dotykiem oddany
I serce chce z Nim pozostać
więc, wypatruje stęsknione
jak gdyby ból było monetą
róż podeptanych szlachetną.
Rokita 2012
