Kategorie
Obecność

Przesłanie nawróconych

Namiastkę piekła mamy za sobą:
pustkę i zagubienie
żal i rozgoryczenie
poszukiwanie bez celu
uprzedzenie do prawdy
rozpacz
nicość
smutek
żal nieuzasadniony
czysty egoizm bałwochwalczy
i hałdy niepotrzebnego cierpienia
pot blady na skroniach co czoło oblewa w gorączce
ze strachu przed śmiercią naszego istnienia…
Jakże głęboko zgubiliśmy Ciebie
I Twoje zbawcze, skrwawione ramiona
Co na ratunek spieszą bez tchu
Ludziom
I nam, nawróconym.

Koszalin 1999

Kategorie
Obecność

* * *

Miłość, w której zatapiasz
Wierzących
Jest jak nowe ciało, nowa skóra
Balsamem zaś
Zanurzenie
W Twoje cierpienie.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Niemi


„Ci, którzy przychodzą do Mnie
w słoneczny dzień lub w deszcz
skłaniają nisko swe głowy
mówiąc: Panie, Ty wiesz…”
Bo mowa ludzka niedoskonała
A dusza
Wyraża duszę.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Prośba

Napotkana
Gdzieś w świecie
Zatrzymuję się
Patrzę na Ciebie
Okaż łaskę zbawienia
W mym „codziennym rozumie”
Tu zaklęte szczęście.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Tajemnica

Jaka jest twoja tajemnica?
Czas stanął w miejscu…
Czas trwać
On czeka
aż odnajdziesz
ocalenie
z popiołu ziemi.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Noc


Choć niebo jeszcze rozdarte
Resztkami światła dziennego
Pozostaję w nocy…
Nie ma już światła dla oczu
Nie ma dotyku dla dłoni
Trwa noc
I trwa cierpienie
Lecz tylko to pełne nadziei
Bo zdjęte siłą gwoździ
przybitych do pala
przez dłonie Boga – Człowieka.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Dziękuję Ci Przyjacielu…

Kiedy jest bardzo upalnie latem, wspominam to wydarzenie o nas.
Pamiętam jak idziesz drogą i myślisz – wszystko wskazuje na to, że o mnie.
Boli Cię głowa pokłuta koroną i rany rzymskiej chłosty.
Pomimo to, idziesz i myślisz – wszystko wskazuje na to, że o mnie.
Potem upadasz kilkakrotnie – opluty jak zbrodniarze z miasta.
Stoję i myślę: nie zasługujesz… ulegasz jedynie okolicznościom zdarzeń.
Ty także myślisz – wszystko wskazuje na to, że o mnie.
Czekasz, aż może podbiegnę, by wesprzeć ramieniem, otrzeć Ci twarz.
Lecz nie podbiegam i to już koniec.
Cisza, pustka, nic już nie ma!
Pragnę…
I tylko Ty zwyciężasz nade mną.
Dziękuję Ci, Przyjacielu…

Lato, Koszalin 1998