Nie wzgardziłeś bezbronnym sercem
Nie wzgardziłeś ogromną nędzą
Jakbyś nie miał co robić w Niebie
Zawsze byłeś i jesteś ze mną.
Rokita 2010

Nie wzgardziłeś bezbronnym sercem
Nie wzgardziłeś ogromną nędzą
Jakbyś nie miał co robić w Niebie
Zawsze byłeś i jesteś ze mną.
Rokita 2010

Rzeczywiście każdy z nas jest przede wszystkim Jego dzieckiem. Kimś jedynym, niepowtarzalnym, stworzonym przez Boga wyłącznie z miłości i w wolności. Po to, by kochać Miłość.
Rokita 2010

Ty jesteś ogrodem, ja – małym kwiatkiem.
Gdańsk 2010

Jest taka sfera w duszy, do której tylko kapłan ma dostęp. Jednak często i on nie ma chyba pojęcia, że jest jedynym Mostem do Boga, a każde jego słowo może być kolejnym stopniem do Niego.
Gdańsk 2010

Każda ludzka miłość musi zostać ukrzyżowana. Zależy tylko, od której strony zaczniemy wbijać gwoździe, od strony uczuć czy woli.
I wtedy, jeśli nawet pytasz przyjaciela: Jak się dziś czujesz na krzyżu? Wiesz, że jest to najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, bo Jezus jest tam pierwszy.
Gdańsk 2010

Modlitwa to skrzydła dla wolności.
Gdańsk 2009
Życie bez modlitwy jest jak posiłek bez soli, mdłe.
Gdańsk 2009
Podarowane mi przez Ciebie życie – jak promień Słońca po zamieci śnieżnej… Kim Jesteś, ze kiedy zabierasz mi tych, których kocham sprawiasz, że kocham Cię jeszcze bardziej. Jestem Twoja.
Gdańsk, zima 2010

Podałeś mi rękę, bym mogła cierpieć przy Tobie
Dłoń delikatna, jedyna…
Przyjmując ofiarę złączoną z miłością
Teraz rozumiem już wszystko
Jak dobrze być z Tobą
Gdy ogień tęsknoty płonie
Tak jakbyś właśnie w cierpieniu
Skrywał się w dziwnej ozdobie
Lecz to dopiero jest jasne
Kiedy popatrzę na Ciebie
I Twoją Mękę na Sercu
Tęskniącym za razem na zawsze
Dlatego dobrze mi z Tobą
Gdy jestem maleńkim sercem
Co kwitnie tym piękniej naprawdę
Im cierpi z tęsknoty goręcej.
Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
11 czerwca 2010r.


Pejzaż potrafi być czuły
kiedy jak myśl przenika do głębin
uchwyci za rękę leciutko jak wiatr
lustrem wody uwiedzie pragnienia
i chociaż wiesz, że tam nic nie ma
tęsknisz by być, spotykać marzenia
by spacerować pod pomostem zdarzeń
tulić do serca wieczory zamglone
stawać się drzewem o mocnych korzeniach
dosięgać spojrzeniem niebo skłębione
najwyżej, najmocniej, najpełniej
po brzask ostatniego spełnienia.
Rokita, wrzesień 2010