Kategorie
Obecność

Cierpliwe spojrzenie

Kiedyś myślałam
Że żyć dla Ciebie
To zbyt banalne
By mogło być sensem życia na ziemi

W uszach cisza była
…A raczej jej brak

Tylko czekałeś na mnie
Czekałeś…
Tylko kochałeś mnie
Kochałeś…

I nadal skłaniasz cierpliwe spojrzenie
Na stwór
Niepokorny
Umiłowany.

Gdańsk 1999

Kategorie
Obecność

Nie oceniaj tych wierszy po tym, że wierzę…

Nie oceniaj tych wierszy po tym, że wierzę
Tak jakby wiara miała coś zepsuć
Bo serce natchnione w człowieku zostaje
Jak anioł, co pląsa po niebie
Niezależnie od deklaracji wiary.

Gdańsk 1999

Kategorie
Obecność

Przesłanie nawróconych

Namiastkę piekła mamy za sobą:
pustkę i zagubienie
żal i rozgoryczenie
poszukiwanie bez celu
uprzedzenie do prawdy
rozpacz
nicość
smutek
żal nieuzasadniony
czysty egoizm bałwochwalczy
i hałdy niepotrzebnego cierpienia
pot blady na skroniach co czoło oblewa w gorączce
ze strachu przed śmiercią naszego istnienia…
Jakże głęboko zgubiliśmy Ciebie
I Twoje zbawcze, skrwawione ramiona
Co na ratunek spieszą bez tchu
Ludziom
I nam, nawróconym.

Koszalin 1999

Kategorie
Obecność

* * *

Miłość, w której zatapiasz
Wierzących
Jest jak nowe ciało, nowa skóra
Balsamem zaś
Zanurzenie
W Twoje cierpienie.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Niemi


„Ci, którzy przychodzą do Mnie
w słoneczny dzień lub w deszcz
skłaniają nisko swe głowy
mówiąc: Panie, Ty wiesz…”
Bo mowa ludzka niedoskonała
A dusza
Wyraża duszę.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Prośba

Napotkana
Gdzieś w świecie
Zatrzymuję się
Patrzę na Ciebie
Okaż łaskę zbawienia
W mym „codziennym rozumie”
Tu zaklęte szczęście.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Tajemnica

Jaka jest twoja tajemnica?
Czas stanął w miejscu…
Czas trwać
On czeka
aż odnajdziesz
ocalenie
z popiołu ziemi.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Noc


Choć niebo jeszcze rozdarte
Resztkami światła dziennego
Pozostaję w nocy…
Nie ma już światła dla oczu
Nie ma dotyku dla dłoni
Trwa noc
I trwa cierpienie
Lecz tylko to pełne nadziei
Bo zdjęte siłą gwoździ
przybitych do pala
przez dłonie Boga – Człowieka.

Koszalin 1998

Kategorie
Obecność

Dziękuję Ci Przyjacielu…

Kiedy jest bardzo upalnie latem, wspominam to wydarzenie o nas.
Pamiętam jak idziesz drogą i myślisz – wszystko wskazuje na to, że o mnie.
Boli Cię głowa pokłuta koroną i rany rzymskiej chłosty.
Pomimo to, idziesz i myślisz – wszystko wskazuje na to, że o mnie.
Potem upadasz kilkakrotnie – opluty jak zbrodniarze z miasta.
Stoję i myślę: nie zasługujesz… ulegasz jedynie okolicznościom zdarzeń.
Ty także myślisz – wszystko wskazuje na to, że o mnie.
Czekasz, aż może podbiegnę, by wesprzeć ramieniem, otrzeć Ci twarz.
Lecz nie podbiegam i to już koniec.
Cisza, pustka, nic już nie ma!
Pragnę…
I tylko Ty zwyciężasz nade mną.
Dziękuję Ci, Przyjacielu…

Lato, Koszalin 1998

Kategorie
Osoba

Grzech

Grzechy moje ciemne jak ziemia
Nie ma nikogo by podał dłoń
I wyrwał z otchłani zamętu
Tam śmierć tylko czyha na życie

O wino szczęśliwa jak słońce
Co niesiesz mi już Zbawiciela
Jak wielka to rana boląca
Że umarł On z bólu dla wielu

A ty jesteś kim grzechu trudny
Co zawsze cierpienie przynosisz?
Pomimo to, broni mnie Bóg mój
Król pięknej miłości na tronie

W Jego ranach jest nasze zdrowie
Spełnienie snów za łez strumieniem
Jak dzień po złej nocy nadchodzi
Tak Jego Krew ich oczyszczeniem

Spraw Ojcze, by serca kapłańskie
Płonęły tęsknotą żarliwą
By żaden mój grzech ich nie zrażał
Co błędem jest woli straszliwym

Proszę o Panie, żeby Twój Duch
Oświetlał im drogę w ciemnościach
Niech piękno Prawdy unosi ich
Na skrzydłach, by trwali w Miłości.

Rokita 2009