
Stojący twarzą w twarz z Wszechświatem
Milczy
Pamięć zajęta spotkaniem
Jak korzeń z serca wyrywa tęsknotę
Trwa.
Gdańsk 2004

Stojący twarzą w twarz z Wszechświatem
Milczy
Pamięć zajęta spotkaniem
Jak korzeń z serca wyrywa tęsknotę
Trwa.
Gdańsk 2004
kiedy postanowiłam być
dokonałam przeglądu zdarzeń
teraz cokolwiek przychodzi
przyozdobione ciężarem właściwym
nowy człowiek
Gdańsk 2004
Cudownie jest iść i kochać
Stąpać po ziemi pokrytej pożółkłymi
Oddychać rześkim
Pełną pojemnością płuc
Świat znika mi z oczu
Kiedy zapach życia przenika do myśli.
Gdańsk 2003

Czy cię lubię bólu?
Ty mnie zatracasz
Godność odbierasz
Próbuję zrozumieć i przyjąć ciebie
Mój gościu trudny
Lecz kiedy spoglądam ci w oczy
Wychodzisz.
Gdańsk 2003
Ci, co słyszą bicie mego serca
I karzą mi odejść
Nie wiedzą
(Dziwię się)
Że żyję
Kocham
Jestem
Po co cały świat, jeśli…
Ja na zawsze pozostaję z moją mamą.
Gdańsk 2003
Tyle chaosu, zabiegania
Przygotowania
Zamiast usiąść w ciszy
I czekać z radością
A niech sobie radość serce rozpiera!
Ten jeden jedyny raz
Tak czekać aż przyjdzie, pocieszy
Ludzi.
Boże Narodzenie, Gdańsk 2001

najbardziej lubię malować drzewa
mogą one stać prosto
albo uginać się od wiatru
czasem podobne są
do ptaków
bo łączą w sobie
to, co tkwi w ziemi
i co jest w niebie
Gdańsk 2001
tam
na niebie
lata ptak
…albo dalej poleci
szczęśliwy
…albo spadnie
zmęczony
o ptaku!
pozwól dołączyć do ciebie
w locie swobodnym
po szerokim niebie
Gdańsk 2001

Kiedy przyjedziesz do nas na Święta?
Upiekłam ciastka
Ubrałam choinkę – wygląda prześlicznie!
Obrus na stole
Nakryty kompletnie
Prezenty też już gotowe…
No i przyjechał
W samą Wigilię
Co to była za radość!
Najpierw modlitwa
Potem wieczerza
Miłość podzielona wśród ludzi.
Gdańsk 2001


Gdzie jest ten dom
W którym chcę mieszkać?
Na Najpiękniejszej Planecie, daleko
Kiedy spoglądam w niebo
Ledwo ją widzę…
Wierzę, że dotrę tam kiedyś
Na stałe
Dziś jednak
Namiastkę Najpiękniejszej Planety
Spotykam także na Ziemi.
Gdańsk 1999