pamiętam serce
i jego szerokość
w której był dom
i ciepło i radość
to Ty
tamte dni
przyjaźń
Anecie 2024

Dotykać Boga to jak dłonią otwartą
pozwalać siebie przenikać porannym promieniom słońca albo…. jak pozwalać się im głaskać w zamknięte powieki myśląc:
„Jesteś. Jesteś przy mnie. Czy cokolwiek mogłoby to usunąć? Ty, tak uparty w umiłowaniu i dusza ludzka o otwartych dłoniach…”
Miłość stworzenia do Stwórcy żadnym językiem niewypowiedziana.
Oto fenomen ludzkiej wolności zamknięty, ukryty w sercu człowieka. Oto jest książka napisana życiem i napisana spotykaniem Jego.
2024



Jest taki ból, który Bóg zna tylko.
Na przemian radość, tęsknota
a za tym cierpienia tak żywy płomień.
Czy to męczeństwo serca przez chwilę,
lecz tak prawdziwe jak samo Niebo.
Wierzyć to przecież mieć pewność w zwątpieniu.
A ból ten przenika w serca głębiny i z serca wyrywa jakby korzenie.
I żadne łzy i żaden lament go wypowiedzieć nigdy nie zdoła
W sercu Pan Jezus Najmilszy w Osobie
żywy i piękny a jednak w stajni człowieczej przebywa, dla Niego ból ten zostaje przyjęty,
co nie jest rozpaczą ani rozrzewnieniem, a raczej konaniem dla duszy samej.
Przyjmować więc wszystko, co podarowane.
I obejmować to szczerze i mocno,
gdyż On Jest Miłością i wie, co robi z nami,
choćby inni ludzie podeptać zechcieli, uprościć i zepchnąć czego nie przeżyli.
Błogosławiony bądź Miły Boże za każdą chwilę nam podarowaną, codziennie od rana do rana przy Tobie.
I w zawierzeniu tych, co najbliżsi i w prostym siebie podarowaniu.
2024 Matce Bożej


a co by było gdyby
nie było mnie na świecie
tak w ogóle, nigdy, gdybym nie istniała
czy moja mama cierpiałaby mniej
a tata czy czułby się lżej w swoim świecie
czy pokochani czuliby różnicę
pomiędzy ze mną, beze mnie
i przyjaciele… czy by pomyśleli,
że fajnie by było znać kogoś
w moim rodzaju
czy moje dziecko
miałoby innego tatę i mamę
czy tylko inną mamę
czy czułoby tę samą troskę i ciepło
czy komukolwiek robiłoby
to różnicę, że byłabym lub mnie nie było
w obliczu prawdy
wiele wypłynąć potrafi
a potem wyzwolić
z tą samą godziną
jaka by prawda beze mnie była
czy w ogóle by zakładała,
że być może być mogę
pomimo tego rodzaju rozważań
jakoś mam pewność i przekonanie
że Pan, Stwórca osób
prawdopodobnie On jeden
mógłby zapłakać albo zapragnąć,
a może jedno i drugie,
że brak mu serca, które
kochałoby Jego,
które by biło, myślało i czuło
dla Niego
każdy wszak to
niepowtarzalny robaczek
lecz ważny, o zaplanowanym istnieniu
pomimo wszystko
pomimo cierpienia
…a może właśnie z powodu niego,
narzędzia kształtującego
w samych oczach Boga,
przez ludzi niezauważanego
2004
