…zawsze sięgałam granic serca
do pękniętej żyłki w oku
do bólu serca z tęsknoty
do zmęczenia tak głębokiego,
że trudno było wstać rankiem
nie mówiąc o planach na najbliższy tydzień
do łez bezsilności
i niemego krzyku w samotności
do głośnego płaczu jakby do ściany
nie dostrzegając pomocy znikąd …
dopóki nie otworzyłam serca
poza granice własne
do głębi
do głębi najciemniejszej samej,
którą jedynie Ty mógłbyś rozświetlić
bo nikt inny nie ma uprawnień
i którą jedynie Ty mógłbyś zamieszkać
– tak smutna i nędzna ta przestrzeń bez Ciebie
…dobrze mi z Tobą,
najlepiej….
więc, zapragnęłam być domem
dla innych
jak Ty mieszkasz we mnie
i domem moim zarazem Jesteś
2026
